Nie rozumiem dlaczego gminy, do których należą stoki pozwalają narciarzom na jazdę po pijanemu. Barek na końcu stoku. 12 pozycji z alkoholem, od 8 % - piwo "strong" do 40 % - wódka. Piwa i "wzmocnione" herbatki idą jak woda. Problem w tym, że jedyny sposób, aby się wydostać z ośrodka, to własny samochód. Parking szybko opróżnia się po zamknięciu stoków.
na podst. Klaus Bachmann, Nowy narciarski obyczaj: pijany w sztok - i na stok (fragmenty), Gazeta Wyborcza Wrocław, 2010-02-21







Redakcja wortalu www.nowaruda.info oświadcza, że nie odpowiada za treść komentarzy do zamieszczanych artykułów. Za owe treści odpowiadają ich autorzy. Zabrania się umieszczania treści nawołujących do przemocy, nienawiści, nietolerancji, jak i treści obraźliwych wobec Użytkowników wortalu lub innych osób.
Komentarze uznane za obraźliwe lub przekraczające granice tolerancji będą usunięte bez poinformowania o tym autorów !!!









