Europejska depresja w całej okazałości. Irlandka przyjeżdża do Wałbrzycha szukać chłopaka, o którym wie tylko, że ma na imię Marcin i pracuje „przy węglu”. Molly nosi jego dziecko - efekt upojnej nocy pod irlandzkim niebem. Polska widziana jej oczami to zrujnowany kraj pełen prostytutek, bezrobotnych i oszustów. Polacy nie umieją pisać i czytać, a cuchną tak, że nawet miejscowym dziwkom zbiera się na wymioty. Cechuje ich wrodzona niechęć do przybyszów z zagranicy. Pierwsze pół godziny tej historii jest przerażająco nudne, potem pojawiają się przebłyski lepszego kina (rozmowa Szymona z Molly, ujęcia koksowni nocą - kadry rodem z Ridleya Scotta). Emily Atef zebrała za swoje dziełko laury m.in. w Bogocie i Mar Del Plata. Tam też powinna nakręcić kolejne filmy, bo do Wałbrzycha już jej chyba nie wpuszczą.
Piotr Gociek, „Droga Molly” (fragmenty), reż. Emily Atef, Gutek Film, www.wprost.pl, nr 12/2007 (1265)
Molly's Way (Niemcy, 2005), dramat, czas 84 min., reżyseria: Emily Atef
Można byłoby kolejny taki film nakręcić w Nowej Rudzie...





Redakcja wortalu www.nowaruda.info oświadcza, że nie odpowiada za treść komentarzy do zamieszczanych artykułów. Za owe treści odpowiadają ich autorzy. Zabrania się umieszczania treści nawołujących do przemocy, nienawiści, nietolerancji, jak i treści obraźliwych wobec Użytkowników wortalu lub innych osób.
Komentarze uznane za obraźliwe lub przekraczające granice tolerancji będą usunięte bez poinformowania o tym autorów !!!






